Operator CNC

Skąd wziąć pracowników?

Wraz z postępującym rozwojem udogodnień dotyczących pracy oraz legalizacji pobytu w państwach ościennych takich jak Czechy, Słowacja i Niemcy, ilość imigrantów zarobkowych z Ukrainy w naszym kraju zaczęła maleć. W konsekwencji, polscy pracodawcy zaczęli szukać innych rozwiązań, zapewniających im w perspektywie płynne funkcjonowanie przedsiębiorstw bez względu na odpływ ukraińskiej fali migracyjnej. Skąd zatem możemy czerpać ludzi do pracy? Czy kraje byłych republik radzieckich to perspektywiczny kierunek dla polskiej gospodarki?

Jak podaje Smart Work, choć aktualnie najbardziej popularnymi kierunkami pozyskiwania pracowników – poza Ukrainą - są kraje Azji Wschodniej takie jak Nepal, Indie, Bangladesz czy w mniejszym stopniu Filipiny, Wietnam i Indonezja, równie ważnymi źródłami zasobów pracowniczych powoli stają się obszary byłych republik radzieckich – Białoruś, Mołdawia, Gruzja, Azerbejdżan oraz Armenia. Oprócz państw wchodzących w skład partnerstwa wschodniego, do nowych kierunków imigracji zarobkowej należą także kraje z Azji Środkowej, czyli Turkmenistan, Uzbekistan lub Kazachstan. Warto wspomnieć także o samej Rosji, ponieważ istnieje możliwość pozyskiwania stamtąd zasobów ludzkich, jednak proces ten jest o wiele trudniejszy ze względu na politykę migracyjną Federacji Rosyjskiej. Warto jednak pamiętać, że przy odpowiednim przygotowaniu jest to absolutnie możliwe.

Czy pracownicy z republik postradzieckich mają szansę całkowicie zastąpić kadry pozyskiwane do tej pory tylko z Ukrainy? Według danych Smart Work w jakimś stopniu tak, ale na pewno nie w całości, ponieważ przy obecnej organizacji polskich struktur konsularnych za granicą i krajowych procedurach zatrudniania, głównym czynnikiem utrudniającym zastąpienie pracowników z Ukrainy jest brak przepustowości struktur z państw trzecich.

Ten problem widoczny jest chociażby w sytuacji, w której na pozwolenie na pracę będące podstawą do ubiegania się o wizę trzeba czekać powyżej 7 miesięcy, a oczekiwanie na spotkanie z konsulem trwa niekiedy jeszcze dłużej. Do tego dochodzi jeszcze wysoki procent odmów wizowych, przez co ostatecznie proces rekrutacji pracowników i ich adaptacji do miejsca pracy trwa nierzadko wiele miesięcy. W takiej sytuacji trzeba strategicznie kształtować strukturę zatrudnienia w zakładzie, na razie nie traktując zasobów z krajów postradzieckich jako zamienników, lecz jako uzupełnienie pracowników z Ukrainy.

Oczywiście w miarę rozwoju przepustowości i ewentualnych nowych rozwiązań prawnych ułatwiających zatrudnianie cudzoziemców z państw trzecich, istnieje szansa na to, że Ukraińcy będą w większym stopniu zastępowalni. W tym momencie takie rozwiązanie jest jednak niemożliwe, gdyż zastąpienie ponad półtoramilionowej rzeszy pracowników z Ukrainy musi się wiązać ze zmianami przepustowości struktur konsularnych, która w państwach trzecich wynosi obecnie jedynie kilkanaście tysięcy rocznie.

Zostaw wiadomość

+48 731 365 709
info@smartwork.pl
pon. - pt. 8:00 - 18:00
sob. - niedz. nieczynne
Rynek 1a
58-100 Świdnica, Polska